<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Konferencja od frontu i od kuchni"> 
<author_1=Zygmunt Broniarek>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="5">
<date=1954-05-30>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Wychodz z tego takie historie, jak np. powd znieksztace i zwykych kamstw na temat ewakuacji rannych z Dien Bien Fu. Mimo niezbitych faktw podawanych na konferencjach prasowych radzieckiej i chiskiej, niektre dzienniki buruazyjne pisay bez przerwy, e to... Zwizek Radziecki i Chiny przeciwstawiaj si zaatwieniu tej sprawy zgodnie z zasadami humanitaryzmu. A przecie sytuacja wygldaa zupenie inaczej! Kiedy minister Mootow, a nastpnie delegacja chiska zaproponowali panu Bidault, by natychmiast nawiza kontakt z delegacj Wietnamskiej Republiki Demokratycznej i by omwi t kwesti na pierwszym plenarnym posiedzeniu w sprawie Indochin  francuski minister spraw zagranicznych nie podj tej inicjatywy. Gorzej: po porozumieniu si z Amerykanami, odroczy w ogle posiedzenie plenarne. Wwczas to delegacja demokratycznego Wietnamu z wasnej inicjatywy zaproponowaa ewakuacj rannych. Korespondent hinduskiego tygodnika Blitz powiedzia mi wwczas: Kiedy si chce zaatwi jak spraw, trzeba zwrci si do tego, kto j zaatwi moe. W tym wypadku moga j zaatwi tylko Wietnamska Republika Demokratyczna. Pan Bidault za nie chce jej widzie. Tym gorzej dla niego.
W ogle, skonno do niewidzenia pewnych faktw, choby byy one tak oczywiste, jak np. istnienie wielkiego mocarstwa Chiskiej Republiki Ludowej albo te rozmach ruchu narodowo-wyzwoleczego w Azji, jest cech charakterystyczn dla wielu dyplomatw zachodnich, zwaszcza za amerykaskich. Ale porwnujc zachowanie si dyplomatw i dziennikarzy amerykaskich, podkreli trzeba, e istnieje w tym zachowaniu dua rnica. Dziennikarze, jako cilej zwizani z yciem i z czytelnikiem, nie zajmuj wobec Chin Ludowych stanowiska: Ja si w to nie bawi. Podejcie ich jest o wiele bardziej realistyczne. Oto np. w czasie przyjcia u rzecznika prasowego delegacji radzieckiej Iljiczowa, korespondent wielkiego pisma amerykaskiego Chicago Sun Times, Frederick Kuh, zwrci si specjalnie do polskich dziennikarzy, by przedstawi go dziennikarzom chiskim. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
